No tak pierwszy dzień w internacie.. troszkę się boje no ale cóż... W pewnym momencie do pokoju weszła jakaś dziewczyna..
A: Sorrka.. to jest pokój 69?
N: Tak, hej jestem Nicola.
A: A ja Anna.. miło cię poznać.
N: Będziesz ze mną mieszkała?
A: No raczej... Nie wiesz czy ktoś jeszcze do nas dojdzie ??
N: Podobno w pokojach miały być 4 osoby.. więc raczej tak..
Siedziałyśmy i gadałyśmy przez cały wieczór.. Było bardzo fajnie.. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi..
N: Prosze..
H: Hej.. wpadłem się przywitać.. Słyszeliśmy ze w pokoju obok są ładne dziewczyny..
A: Hah.. Chyba nie mówisz o nas.
H: Tssaa.. To moge wejść?
N: Ta jasne wchodź..
Chłopak wszedł do pokoju i dopiero wtedy ujrzałam fioletową bluze z napisem ,,Jack Wills", lokersy i zaje**cie chude nogi..
N: Ej.. zaraz ..
A: Co?
N: Czy ty to...
H: Tak *uśmiechnął sie*
N: Ojeju.. to naprawde ty Harry ??
A: Yyy.. Harry Styles?
H: Hah taa..
Wstałam i przytuliłam chłopaka..
H: Może pójdziemy się przejść??
N: Okej..
A: No dobra..
H: Poczekajcie skocze po Louisa..
N: okej..
Harry wyszedł z pokoju. Spojrzałam na Ann z niedowierzaniem..
N: Czy on właśnie poszedł po Nialla ??
A: Ehe...
Harry i Niall wrócili po chwili.
N: Hej.
A: Hej Niall jestem Anna..
N: Hej..
N: Hej, a ja Nicola..
N: Hej, hej..
H: To co idziemy?
N: No okej..
Spacerowaliśmy po parku już chyba z 2 godziny.. W pewnym momencie Harry złapał mnie za ręke i powiedział:
H: Niall idźcie dalej sami.. My musimy pogadać..
N: No okej.. To pa Harry.
A: Pa Nicola..
N: Paa..
Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać, Harry opowiadał kawały, było bardzo miło..
(21:00)
N: Harry musimy wracać już 21 !
H: To chodź..
Szybko pobiegliśmy do internatu.. Przy bramie budynku stali już ochroniarze.
O: Przepustki!
N: Prosze..
H: Prosze..
O: Pierwsza klasa ma szlaban o 21, a jest 21:20 idziecie ze mną!
poszliśmy razem z ochroniarzem, który zaprowadził nas do dyrektora.
O: Panie dyrektorze pierwsza klasa sie spóźniła..
D: Dziękuje. Dlaczego sie spóźniliście?
N: No.. bo..my..
Harry pociągną mnie za ręke co miało oznaczać że mam być cicho.
H: Byliśmy na spacerze..
D: No dobra to jest wasz pierwszy dzień lećcie do swoich pokoi.
N: Dziękujemy do widzenia.
D: Do widzenia.
Wyszliśmy od dyrektora i wybuchliśmy śmiechem..
H: To było dobre.. Hahah
N: Przestraszyłam się jak ten ochroniarz nam kazał iść ...
H: Haha, a ta jego twarz...
N: Noo... hahah. Ale chodźmy już do swoich pokoi..
H: Odprowadze cie..
N: Okej..
Doszliśmy do pokoju z tabliczką "69"
H: No to pa..
N: Pa..
H: Nicola !
N: Tak?
H: Dasz mi swój numer telefonu?
N: Ok.
Podyktowałam Harremu mój numer i wbiegłam do pokoju.
A: Hej. Co się stało?
N: Spóźniliśmy się i byliśmy u dyrektora. Haha
A: Hah i jak było??
N: Fajnie miły jest..
A: Dobra ja ide spać..
N: Dobranoc..
A: Dobranoc..
Poszłam sie wykąpać i położyłam się do łóżka w pewnym momencie dostałam sms'a ,,Dobranoc :D''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz