środa, 27 marca 2013

Opowiadanie 2

Domysliłam się że to pewnie Harry wiec odpisałam "Dobranoc" i poszłam spać.
Następnego dnia
Obudziłyśmy się z Ann o 6:30 miałyśmy dużo czasu bo internat był w tym samym budynku co szkoła. ogarnęłyśmy sie, zjadłyśmy śniadanie i wyszłyśmy na lekcje. Po pierwszej lekcji czyli po angielskim było 10 minut przerwy więc gadałyśmy z dziewczynami z klasy idąc na matme. Razem z Ann bardzo się zdziwiłyśmy widząc Nialla i Harrego pod salą.
N: Hej Harry. Co wy tu robicie??
H: Hej. Mamy tu lekcje.. Jesteście z nami w klasie?
A: No jak widać.
Cały dzień szybko minął, gdy wróciłyśmy do internatu, musiałyśmy siedzieć i się uczyć. Niestety w regulaminie internatu było napisane ze na nauke trzeba poświęcać 3-5 godzin. usiadłyśmy sie na łóżku i zaczęłyśmy się uczyć. Nagle do pokoju weszła nasza wychowawczyni.
W: Cześć dziewczynki.
NiA: Dzień dobry.
W: Chcecie stworzyć grupe do uczenia sie?
N: Tak.. z kim będziemy w grupie?
W: Chłopacy z "75" chcą być z wami.
A: "75"?
W: Harry i Niall. Chcecie z nimi być?
N: Tak jasne.
W: Zaraz im powiem a wy idźcie do świetlicy i weźcie książki.
N: Dobrze..
Uczyłyśmy się z chłopakami do 19:00, później miałyśmy już dość.
H: Nicola wpadniesz dziś do nas do pokoju?
N: Tak, jasne.
H: Okej.. to chodź teraz..
N: Dobra tylko odłoże książki.
H: Ok, to paa
Po 10 minutach poszłam do Harrego. Gdy weszłam do pokoju chłopaków nie mogłam uwierzyć. Był tam ogromny syf.
H: Hej Nicola..
N: Hej
H; Sorry za ten bałagan ale to wszystko przez Louisa i Zayna.
N: Okej..
Z: Harry co to za dziewczyna?
H: To jest Nicola.
Z: Hej Nicola
L: Heeeeeeej !
N: Cześć..
Usiedliśmy się na drugim końcu pokoju, można  by powiedzieć że to była ta czystsza część.
N: W ilu tu mieszkacie?
H: W pięciu..
N: Ojej hah
H: Najlepiej i tak było 3 lata temu na wakacjach w Sopocie.. Byliśmy w pokoju w dziesięciu..
N: Byłeś na koloniach w Sopocie trzy lata temu??
H: Tak a co ?
N: Ja i Aśka też tam byłyśmy.
H: Aśka to ta wysoka blondynka?
N: Tak skąd to wiesz?
H: Pamiętamy was.
N: Co ??
H: Pamiętasz dyskotekę i spacer po plaży?
N: Tak..byłyśmy z dwoma super chłopakami..
H: To byłem ja i Louis..
N: Serio ?? Hahaha
Siedzieliśmy jeszcze długo i rozmawialiśmy.
N: Dobrze Harry ja już idę było bardzo miło to do jutra..
H: Pa..
N: Pa.
Wróciłam do pokoju i zadzwoniłam do Aśki.
-Hej.
-O siemka Nicolka
-Pamiętasz tego chłopaka z kolonii?
-Taa był śliczna a co ?
-To był Louis Tomlinson..
-Ten Louis z 1D ?
- Tak Harry jest że mną w klasie a Lou to o rok starszy rocznik.
-Jej jak fajnie. nie mogę sie już doczekać aż przyjade i nie wierze, że wasz dyrektor się zgodził..
-Na co ??
-Będę z wami w pokoju...
-Jak ja cie kocham.. Dobra musze iść już spać.
-Pa pa
-Paa
A: Z czego się tak cieszysz?
N: Moja Bff będzie z nami mieszkała..
A: Czemu jeszcze jej tu nie ma ??
N: Bo była w Londynie u ojca.
A: Ok.
Następnego dnia poszłyśmy z Anną do szkoły. Na przerwie podszedł do mnie Louis i zapytał:
L: To prawda że Asia przyjeżdża ?
N: Taak.. Ty ją pamiętasz?
L: Ja i Harry was bardzo dobrze pamiętamy...
N: To dlaczego Harry nic nie mówił.?
L: Bo jak widać ty nas nie pamiętałaś..
N: Czyli że wy wiecie o nas wszystko?
L: No może nie wszystko ale.. to co nam powiedziałyście to tak.
N: Aha.. no okeeejj...
L: Nicola.. a czy Asia ma chłopaka?
N: Haha Asia ?? Nie .. A co?
L: Nie nic tak się tylko pytam..
N: A no okej..
L: O której ona przyjeżdża?
N: O 19. Czemu się tak o nią wypytujesz ??
L: Nie ważne pa.
N: Okej pa.
Dzień minął szybko wieczorem do pokoju weszła Asia.
N: Asia !
A: Hej Nicola.
N: Hej Asia !  Stęskniłam się za tobą!
A: Ja za tobą też.
Siedziałyśmy na łózku i gadałyśmy. W pewnym momencie do pokoju wszedł Louis.
L: Hej.
A: Louis hej!
Asia podbiegła do Louisa i rzuciła się na niego.
L: Haha hej Aśka.
A: Nawet nie wiesz jak się ciesze że cie widze.
L: Ja też się ciesze... Nicola Harry cie woła.
N: Okej..
Poszłam do pokoju chłopaków. Gdy weszłam Harry siedział smutny na łóżku.
N: Hej Harry co się stało?
H: Nic nic tak tylko myślałem sobie ...
N: O czym?
H: O tym jak byliśmy wtedy na wakacjach.. i ten ostatni dzień i..
N: Harry to było trzy lata temu !
H: Oj no wiem..
N: Nie zadręczaj się tym teraz.
H: To były najlepsze wakacje.
N: Też je miło wspominam no oprócz tego dnia wyjazdu... Jak to możliwe ze od tamtego dnia nie spotkaliśmy się ani razu ..
H: Taa to jest dziwne.
N: Może gdzieś jutro wyjdziemy?
H: Nie chce mi sie nigdzie wychodzić...
N: Dobra ja już wracam do siebie.
H: Nicola...Nie wychodź !
Sama nie wiem dlaczego, ale wracając do pokoju zaczęły mi płynąć łzy po policzku. Wchodząc do pokoju zobaczyłam Asie i Louisa leżących na łóżku i całujących się. W pewnym momencie mnie zauważyli.
L: Oj sorry.
N: Spoko, nie przeszkadzajcie sobie...
A: Nicola dlaczego płaczesz?
Nie odpowiadałam jej rzuciłam się na swoje łóżko i płakałam dalej. Asia podbiegła do mnie i usiadła obok.
A: Co jest?
N:....
L: To przez Harrego..
A: Nie płacz! Co ci zrobił?
N: Nie ważne !
L: Ja ide do siebie pa.
A: Pa..
A: No co jest??
N: Myślałam że mu na mnie zależy...
A: No pewnie że mu zależy! Co ty mówisz
N: Olewa mnie... Nie chce iść się ze mną przejść jutro !
A: Nicola ... nie płacz wszystko będzie dobrze... Jedziesz jutro do domu?
N: Nie zostaje tutaj... A ty?
A: Też... Chodź obejrzymy jakiś film..
N: Okej... włącz coś..
Asia włączyła film i zaczęłyśmy oglądać.. W pewnym momencie dostałam sms'a.
A: Kto to?
N: Harry...
A: Co napisał??
N: "To prawda co mówił Louis?".. I co ja mam mu odpisać?
A: Nie odpisuj...













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz