czwartek, 28 marca 2013

Opowiadanie 4 Nicola

H: Daj mi ostatnią szansę....
N: Miałeś dwie szansę i je zmarnowałeś... I wiesz co wcale mi nie jest przykro...
H: Coo ?!
N: To ... Koniec..
H: .... Nicola...
N: Harry to ty wyszedłeś z mojego pokoju... I teraz wyjdziesz stąd..
H: Nicola ja cię kocham..
N:....
H: Pa..
N: ....
Po chwili do sali wszedł Niall niosąc kwiaty i czekoladki..
N: Hej jak się czujesz??
N: Już lepiej..
Niall podszedł i pocałował mnie..
N: Niall..
N: sorry Nicola...ale..
N: hah nie jestem zła spokojnie..
N: Nicola... Wrócisz do Harrego??
N: nie!
N: dobra ja idę pa pa
N: pa Niall..
W szpitalu miałam być do piątku cały tydzień szybko zleciał. W piątek przyjechał po mnie Liam i pojechaliśmy do akademika. Od razu przyszedł Harry
H: przepraszam..
N: wyjdź .. Nie rozumiesz tego że nie chce z Tobą być ??
H: nie rozumiem !!! - Krzyknął
Po chwili do pokoju wszedł Niall i powiedział:
N:gotowa?
N: tak jasne chodźmy..
Harry widocznie posmutniał. Z Niallem poszliśmy do marketu po jedzenie, wróciliśmy po 20 minutach.. Niall wrócił do siebie.. Ja do siebie. Po chwili przyszedł..
N: Nicola musisz iść do Harrego..
N: no okej już idę..
Weszłam do pokoju chłopaków i zobaczyłam płaczącego Hazze, podeszłam do niego i usiadłam obok.
N: Harry co jest?
H: Ty sie jeszcze pytasz? Nie chcesz ze mną być.. bo w napadzie szału..
N: Hahahah
H: Z czego się śmiejesz?
N: Hah w napadzie szału hahaha
H: Osz ty !
Harry rzucił we mnie poduszką.
N: Ał ! Hah
Odrzuciłam poduszke, w pewnym momencie zaczęła się wielka bitwa na poduszki. Po kilku minutach oboje leżeliśmy na ziemi i śmialiśmy się.
H: To co może zaczniemy wszystko od nowa?
N: Jak.. chcesz.
Harry zbliżył się do mnie i mnie pocałował. Nagle do pokoju wszedł Niall.
Nh: Co tu się dzieje?
N: Haha nic.
Nh: Taaa no właśnie widze...
N: Dobra to ja już pójde..
Nh: Okej, pa
H: Pa
N: Hah pa.
Wróciłam do pokoju i zaczęłam słuchać muzyki. W pewnym momencie drzwi się otworzyły i do pokoju wyszli całujący się Louis i Aśka.
N: Ej.. ja tu jestem..
A: A tak sorrki możesz wyjść?
N: Co?
A: Zostaw nas samych.
Wkurzyłam się na Asie i poszłam do Harrego.
N: Nie uwierzysz !
H: Co?
N: Siedze w pokoju i wchodzi Louis z Asią, oczywiście się cały czas całują. I Asia mi karze wyjść!
H: Pogadać z Louisem?
N: Nie wiem...
H: Nie martw się ja to załatwie..
N: Wracam do siebie. Pa..
H: Pa..
Wróciłam do pokoju, stamtąd akurat wychodził Louis.
L: Hej..
N: ...
L: Ej coś ci zrobiłem?
N: Nie no wcale..
Wróciłam do pokoju.
A: Hej..
N: Co ty robisz z moją bluzką?
A: Wiesz nie miałam co ubrać ..
N: Ej! To moja bluzka!
A: Mówie ci nie miałam co ubrać..
N: To co?
A: Pożyczyłam.. wychodze z Louisem.
N: Nie obchodzi mnie to! Oddaj ją !
A: Louisowi się podoba!
N: Asia to moja bluzka !
A: Spokojnie.. jutro ci ją oddam !
N: Nie ! Oddajesz mi ją teraz !
A: Masz!
Asia rzuciła we mnie bluzką. Ubrała bluze i wyszła z pokoju trzaskając drzwiami.. Poszłam porozmawiać z naszą wychowawczynią, gdy wróciłam spakowałam swoje rzeczy i poszłam do wskazanego przez wychowawczynie pokoju.
W: Dzień dobry dziewczynki.
D: Dzień dobry.
W: Macie nową koleżanke..
D: Hej..
N: Siemka..
W: Rozpakuj się, tam jest twoje łóżko.
N: Dziękuje..
J: Nicola dlaczego nie jesteś w pokoju z Asią?
N: Pokłóciłyśmy się, nie mogłam być w naszym pokoju bo ona była tam ciągle z Louisem...i... zabierała mi ciuchy..
G: Ona chodzi z Louisem ?
N: No...
Na: Ooo nasz mały Louisek ma dziewczyne...
W: Hahaha
P: Dobra rozpakuj się..
N: Ok,ok..
G: Natasza, o której mamy mecz?
Na: Jutro o 9:00..
G: Dzieki..
N: Gracie jutro?
G: Ehe.. chcesz to wpadnij. Gramy na hali u nas w szkole..
N: Ok..
K: Dziewczyny to ja zmykam..
P: Gdzie idziesz??
K: Do Liama..
P: Okej..
D: Paa..
N: Kinga chodzi z Liamem?
G: Kręcą ze sobą, ona twierdzi że się tylko z nim uczy...
W: Nikt nie zna prawdy..
Na: Do kogo piszesz..
N: Zaraz wszystkiego się dowiemy...
Napisałam do Harrego sms'a "... Liam chodzi z Kingą? :D". Po chwili dostałam odpowiedź... "Skąd wiesz?? To jest taki ukryty związek.. xd " . Odpisałam: " Hahaah no dobrze to pa :*"
G: I co?
N: Taa.. są razem..
W: Hahahah..
P: Możemy wiedzieć skąd to wiesz...
N: Od Harrego..
Na: Co Harry ci powiedział? Jak go przekonałaś?
N: Nie musiałam go przekonywać.. po prostu napisałam..
G: Hahah..Dobra nie ważne..
W: Dobra dziewczyny zmykamy na trening..
G: Okej..
J: Paa
N: Dobra.. musze na chwile wyjść.. Nie długo wróce...
Na: Okej..
J: Paa
N: Pa.
Poszłam i napisałam do Harrego żeby wyszedł na korytarz.. Po chwili się spotkaliśmy..
H: Hej..
N: Hejj chodź na schody..
H: Okej..
Siedzieliśmy na schodach.. i rozmawialiśmy..
N: Harry.. zmieniłam pokój..
H: Co? Dlaczego ?
N: Mam dość mieszkania z rozpuszczoną Aśką..
H: Przecież to twoja przyjaciółka..
N: Ona była moją przyjaciółką..
H: Dobra.. Gdzie teraz mieszkasz?
N: Pokój "90".
H: Okej.. Moge dziś do ciebie wpaść?
J: Jasne..
Usłyszałam głos Julki.. Odwróciłam się i zobaczyłam ją..
J: Jak chcesz to wpadnij i weź Louisa..
H: Okej..
N: Gdzie idziesz?
J: Do sklepu chcecie coś?
N: Nie dzięki..
J: To ja lece paa..
HiN: Paa.
Wróciliśmy do swoich pokoi była 19:30.. Napisałam Hazzie sms'a żeby był na 20.
N: O której dziewczyny wracają z treningu?
J: Powinny już w zasadzie być.
Po chwili dziewczyny wróciły..
D: Hejj
J: Hej, przebierzcie się będziemy mieli gości..
G: Serio kogo?
J: Harry i Louis przyjdą..
W: Oj.. nasz Louisek..
Na: głupolek Louisek..
G: Hahaha
W: Dobra ide się przebrać..
D: No my też...
Dziewczyny się przebrały usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać.. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi.. Gabi wstała i otworzyła.. Harry i Louis weszli do pokoju..
Ch: Hej..
D: Cześć
H: Ile was tutaj jest ...
J: Tylko osiem...
H: Taa tylko...
Harry usiadł obok mnie..
L: Co robimy..
G: Może pogramy w butelkę...
H: Okej..
W: Louis ty kręcisz pierwszy...
L: Ok..
*Gabi*
L: Pytanie czy zadanie?
G: Zadanie..
L: To... Pocałuj Harrego w ... usta..
G: Okej..
H: Nie wiem czy to dobry pomysł...
L:Musi to zrobić.. na tym polega ta zabawa..
G: Już moge ?
L: Tak !
Gabi pocałowała Harrego.. przez cały czas patrzyła się na mnie Julia.. bałam się że nasz plan nie wypali...
L: Okej.. Gabi kręcisz..
*Nicola*
N: No dobra to pytanie..
G: Przeszkadzał ci Louis, gdy przychodził do Asi?
N: Tak...
L: Co?
N: Dobra ja kręce..
*Louis*
L: Zadanie..
N: Pięknie.. Pocałuj się z Julią w usta.. przez co najmniej 20 sekund..
L: Okej..
J: Pff.. Hahah
N: No dalej Julia..
Włączyłam kamere w telefonie i nagrałam Julie z Louisem.. Po czym wysłałam filmik Aśce..
N: Okej Louis kręć..
Graliśmy jeszcze ok. 2 godzin.. O 22 chłopacy poszli.. Zadzwoniła do mnie Aśka..
N: Co ??
A: Ten filmik... on jest prawdziwy.?   *powiedziała przez łzy*
N: Tak..
A: Możesz powiedzieć.. Louisowi..że ..
N: Sama mu to powiedz... Pa..
Rozłączyłam się i powiedziałam o wszystkim Julii.
Następnego ranka.Obudziło mnie pukanie do drzwi, wstałam i otworzyłam.
L: Dlaczego to zrobiłaś??
N: Ja się tylko odwdzięczyłam..
L: Ja nie nakręciłem filmiku i nie wysłałem go do dziewczyny Harrego..
N: Zrobiłeś coś jeszcze gorszego..
L: Co niby?
N: Łomie ja chodzę z Harrym !
Powiedziałam to i zamknęłam drzwi, sama nie wiem dlaczego ale zaczęłam płakać..
G: Nicola..
N: Taa..
G: Naprawde chodzisz z Harrym?
N: Tak..
Gabi wstała z łóżka i usiadła na moje..
G: Przepraszam nie wiedziałam..
N: Nie o to chodzi...
G: A o co?
N: Louis zrobił to specjalnie !
G: Ale co?
N: On tylko udaje że nic nie wiedział.. Zrobił to specjalnie żeby się zemścić za to ze wyprowadziłam sie od Asi..
G: Wszystko będzie dobrze.. A o jaki filmik mu chodziło?
N: Jak całował się z Julią..
G: Wysłałaś go do niej?
N: Tak..
G: A Julia wie?
N: To był pomysł Julii..
G: A okej.. Ide pogadać z Louisem..
N: Okej..
Gabi poszła do Louisa po 30 minutach wróciła i powiedziała że Louis chce ze mną pogadać.. Poszłam do niego.. Przysunął mnie do ściany złapał w pasie i powiedział..
L: Nicola ja na serio nie wiedziałem.
N: Jasnee..
L: Przepraszam...
Louis chciał mnie pocałować. Odsunęłam się i pobiegłam do swojego pokoju.. Na schodach zobaczyłam stojącą i patrząca na Louisa Asie..
G: Co się stało..?
N: Chciał mnie pocałować..
G: Co?
N: Na dodatek na schodach stała Asia..
G: Hahahah.. Cały nasz Louis..
N: O co wam chodzi?
G: Louis kiedyś chodził z jedną dziewczyną i myślał ze już zerwali i startował do drugiej..
N: Serio ?
G: No
N: Haha
H: Nie przeszkadzam ?
N: Niee.. co jest?
H: Louis zerwał z Asią..
N: ... To wszystko przeze mnie..
H: Ej nie płacz o czym ty mówisz?
N: To była zemsta...
N: Cii... Nie płacz.
Harry przytulił mnie i poszliśmy do pokoju chłopaków.
Z: Co się stało?
N: Nic, odwal się.!
Z: Sorry...
H: Nicola.. jaka zemsta?
N: Za to jak graliśmy w butelke.. nagrałam filmik jak całował Julie...
H: I co?
N: Wysłałam go Asi..
H: Nicola !
N: Przepraszam..
H: On naprawde nie wiedział że chodzimy..
N: Próbował mnie pocałować !
H: Kiedy?
N: Przed chwilą ...
H: Idź pogadaj z Asią...
Zapukałam do pokoju Aśki, nikt nie odpowiadał więc uchyliłam drzwi i weszłam..
N: Asia.. Przepraszam..
A: Nie jestem na ciebie zła..
N: To dlaczego płaczesz?
A: Przez Louisa..
N: Co zrobił?
A: Chciał cie pocałować...
N: To prawda ze z nim zerwałaś?
A: On zerwał ze mną...
Przytuliłam się do Aśki..
N: Przepraszam że cie zostawiłam samą w pokoju...
A: Nie szkodzi ... to ja cie powinnam przeprosić.. Nie powinnam cię tak traktować..
N: To co zgoda?
A: Zgoda..
N: To ja ide..
A: Okej.. pa.
N: Pa.
Wyszłam i kierowałam sie w strone swojego pokoju. Nagle od tyłu ktoś mnie złapał w pasie i pocałował w szyje.. Myślałam że to Harry więc lekko się odwróciłam i pocałował mnie. Spostrzegłam że to nie Harry tylko Louis.
N: Co ty robisz?
L: Zerwałem z Asią..
N: Zostaw mnie!
H: Louis !
L: Niee Harry.. My tylko..
Zaczęłam biec do swojego pokoju. Rzuciłam się  na łóżko i płakałam. Po chwili przyszedł Harry
H: Co on ci zrobił?
N: Złapał mnie i zaczął całować...
H: Spokojnie nie płacz już.
N: Zostaniesz tu ze mną?
H: Okej..
Harry usiadł na łóżko. Przytuliłam się do niego i dalej płakałam. Nagle do pokoju wszedł Louis.
L: Hej Nicola.. Oj... Harry..
H: Wyjdź stąd !
L: Dobra spokojnie ... Już ide. Później zadzwonie...
H: Pożałujesz!
Harry rzucił się na Louisa i zaczął się z nim bić.
N: Harry nie rób tego! Prosze cie!
L: I tak zaraz się podda bo to mięczak..
H: Wal się gnoju !
Po chwili z pokoju wyszli chłopacy.. Zayn złapał mnie za ręke i pociągną do pokoju chłopaków..
N: Zayn.. ale Harry i Louis..
Z: Poczekaj tu!
N: Okej..
Zayn poszedł do chłopaków po chwili przyszedł do pokoju z Louisem...
N: Gdzie Harry?
Z: Z chłopakami w łazience..
Pobiegłam do łazienki i zobaczyłam Harrego który miał całą twarz w krwi..
N: Harry..
Nh: Idź stąd.
N: Nie !
Chłopacy umyli Harremu twarz i zaprowadzili go do mojego pokoju.
N: Jak się czujesz?
H: Głowa mnie strasznie boli..
N: Biedaku...
Po chwili w pokoju pojawiły się dziewczyny..
G: Jej co ci się stało?
H: Długa historia..
N: Pobił się z Louisem...
W: Co??
Na: Nasz malutki, głupi Louisek się pobił z Harrym... Hahahaha
G: Biedny Harry...
H: Taa.. dzięki...
W: No nie bądź zły..
H: Nie jestem..
G: Oj dobra, dobra..
N: Dajcie mu spokój, przecież on jest taki malutki i biedny...
D: Hahah
H: Dzięki...
Harry rzucił we mnie poduszką.
N: Ej !
Odrzuciłam poduszke..
H: Ał to bolało!
Wstawałam, kiedy Harry złapał mnie w pasie i pociągną. Momentalnie przewróciłam się na niego. Harry pocałował mnie. Wstałam i szłam w strone łazienki.
H: Nicolaa chodź !
N: Ide się wykąpać..
H: Okejj...
Po chwili wróciłam Harry spał na moim łóżku.
N: Ej wstawaj..
H: Co?
N: Wstawaj..
H: Która godzina?
N: 22:30
H: Idziesz mnie odprowadzić do pokoju?
N: Ok.
Poszłam z Harrym do pokoju.
Z: Hej..
H: Hej..
Z: Jak się czujesz?
H: Dobrze..
N: Gdzie jest Louis?
Z: Poszedł chyba do Aśki..
N: Sorry dostałam sms'a ...
Z: Od kogo?
N: Od Asi.. ".. Przyjdź szybko !!"   Musze lecieć ...
Z: Gdzie idziesz?
Wbiegłam do pokoju i zobaczyłam płaczącą Aśke..
N: Co jest?
A: Przed chwilą tu przyszedł i powiedział że ja...
N: Co powiedział.?
A: Boje się.. Boje się go !
N: Co on ci zrobił? Co powiedział??
Do pokoju wszedł Zayn.
Z: Co się stało??
N: Nie wiem Louis jej coś powiedział...
Z: Spokojnie.. Co on ci powiedział?
Zayn usiadł obok Asi i przytulił ją..
A: Powiedział że pożałuje tego że już nie jesteśmy razem...
N: Ale to nie twoja wina..
Z: Właśnie.. To on z tobą zerwał..
A: Boje się...
Z: Nie płacz..
N: Musze już iść.. narka..
Z: Pa..
A: Zayn zostaniesz ze mną?
Z: Jak chcesz..
A: Chce!
Z: Dobrze zostane..
Poszłam do swojego pokoju, a Zayn został z Aśką..
Następnego ranka
Obuziłam sie i ogarnęłam się. O 7:30 wyszłam do szkoły, po drodze spotkałam Harrego.
H: Hej śliczna..
N: Hejj.. A co ty masz dziś taki dobry humor?
H: Bo cie widze..
N: Hahah ...
H: Co ci się śniło?
N: Śniło mi się... hymm w zasadzie to co mi się śniło.. Nie pamiętam.. A tobie?
H: Nie wiem. Haha
N: Co mamy pierwsze?
H: Matme..
N: Uuu A później?
H: Biologia, Chemia, Angielski i Hiszpański..
N: A wf i dwa polaki?
H: Nie ma dziś..
N: A no tak zapomniałam..
Harry złapał mnie w pasie przysunął do siebie i pocałował.
N: Chodźmy do szkoły..
H: Dobrze, dobrze..
Lekcje mijały szybko na Hiszpańskim do klasy weszła policja i kazała Harremu wyjść z klasy. Bardzo się przestraszyłam, nie wiedziałam co mam o tym myśleć.. Do klasy wszedł kolejny policjant i tym razem kazał mi wyjść. NA korytarzu spotkałam się z Harrym. Policjanci zadawali nam mase pytań, zapytali się też o bójkę Harrego z Louisem.. W pewnym momencie zemdlałam Harry zdążył mnie złapać zanim upadłam na ziemie. Ocknęłam się w pokoju obok mnie siedział Harry...
N: Co się stało?
H: Zemdlałaś.. Nicola jadłaś coś dziś?
N: ...
H: Powiedz szczerze...
N: Batona..
H: Chociaż coś..
Harry usiadł się obok  i przytulił mnie. W pewnym momencie do pokoju wbiegła Gabi..
G: Nicola co się stałoo?
N: Nic tylko zemdlałam..
H: Taa "TYLKO" zemdlałaś..
G: Harry daj jej spokój..
H:..
G: Dobra ja lece na trening paa.
H: Pa
N: Pa..
N: Zimno mi...
Harry przykrył mnie kołdrą i przytulił.. Po ok. 30 minutach zasnęłam Harry cały czas był przy mnie.. Obudziłam się o 20 dziewczyny były już w pokoju, ja leżałam na kolanach Harrego.
H: O obudziłaś się! Jak się czujesz?
N: Już o wiele lepiej.
G: Chcesz kolacje zrobiłyśmy sałatke?
N: Nie dzięki! Nie chce.
H: Właśnie że chcesz..
N: Nie chce!
G: Prosze.
H: Masz zjedz.
G: Jak on się o ciebie troszczy..
N: No dobrze... Zjem to.
H: Smakuje??
N: Tak..
Siedzieliśmy i gadaliśmy jeszcze bardzo długo..
H: Ide do siebie ...
N: Nie idź!
H: To poczekaj pójde tylko po telefon i zaraz przyjde.
N: Okej..
Po 5 minutach Harry przyszedł do nas do pokoju.
G: Ooo Harry szalejesz.. Żeby do 8 dziewczyn przychodzić bez koszulki.. Ty tak na serio??
H: Przyszedłem do Nicolki..
G: Hahah dobra to my udajemy, ze nie widzimy tej super klaty..
H: Spoko..
Rzuciłam w Gabi poduszką.
G: Ałł! Za co to??
N: Nie podlizuj sie...
G: Ja wcale.. No dobra może troche..
N: Haha
Wszyscy siedzieliśmy na moim łóżku i oglądaliśmy film.. W pewnym momencie dziewczyny przesiadły się na swoje łóżka i zasneliśmy..
Następnego dnia
Obudziłam sie leząc na gołej klacie Harrego. Zaczęłam go budzić..
N: Harry wstawaj... Musimy iść do szkoły!
H: Ale tak mi się nie chce !
N: Wstawaj !
H: Okej, okej..
Harry wstał i poszedł do pokoju.
H: Hej, wróciłem...
N: Czy ty spędziłeś noc w pokoju z ośmioma dziewczynami?
H: Yyy... Chyba tak..
N: Hahah, jesteś moim mistrzem..
H: Co mu się stało?
Li: Nie wiem jakiś taki dziwny jest już od wczoraj..
H: A hahah.
Li: Był z tobą Zayn?
H: Nie a co?
Li: Nie było go na noc w pokoju...
H: Zaraz wróce..
Do pokoju wszedł Harry..
H: Nie wiecie gdzie Zayn?
N: Pewnie u Asi..
H: A dzięki..
N: Gdzie idziesz?
H: Do Zayna..
N: Pójde z tb.
H: Okej..
Weszliśmy do pokoju Aśki i Zobaczyliśmy śpiącego Zayna i Aśke.
N: Jak myślisz coś z tego będzie?
H: Haha nie wiem.. Chodź do szkoły..
Dziś szkoła szybko minęła wracaliśmy razem z Harrym rozmawiając o tym że jutro wszyscy jedziemy do swoich domów..
H: Będe za tobą tęsknił..
N: To tylko tydzień...
H: No tak.. ale...
N: Jednego się obawiam...
H: Czego?
N: Że mnie zostawisz...
H: Oszalałaś nigdy nie zostawie tak pięknej, tak mądrej, zabawnej dziewczyny..
N: Bez przesady..
H: Kocham Cię...
___________________________________
Jutro następne :D  ~Nicolaa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz