czwartek, 28 marca 2013

Opowiadanie 4 / Ann



N: Jasne że dam Ci chwilkę .

C: Dzięki .
N: Nie masz za co dziękować .
C: Jutro dam Ci odpowiedź .
N: Dobrze. Może ja już pójdę ?
C: A nie chcesz jeszcze chwilkę posiedzieć ?
N: A chcesz bym został ?
C: No pewnie . Wiesz co spać mi się chce .
N: To ja pójdę . Pa
C: PA. Do jutra.
N: Kolorowych snów .
Niall wyszedł , a Ann przyszła .
A: Hej , co ty taka radosna ?
C: A nie wiem tak jakoś .
A: A .
C: Jedziesz jutro do domu ?
A: Nie , zostaje z Hazzusiem .
C: A.
A: A ty jedziesz ?
C: Nie wiem jeszcze , chyba tak .
A: A twój ojciec już przyjechał ?
C: A przyjechał zapomniałam . W takim razie zostaje . Dzięki że mi przypomniałaś .
A: Spoczko . Nadal mu nie wybaczyłaś ?
C: Nie .
A: Ale wiesz że on przyjechał specjalnie dla Ciebie i dla Sylwii ?
C: Wiem , ale on dopiero teraz sobie przypomniał że z poprzedniego małżeństwa ma dwie córki . Tak to to jego najwspanialsze córeczki z drugiego małżeństwa istniały . Nie chcę go znać , nie rozumiem ludzi , którzy zapominają o swoich dzieciach .
A: A może nie spotykał się z wami , bo się bał ?
C: Tak dwuletnia i szesnastoletnia córka go zabiją ? Myśl trochę !
A: Nie o to mi chodziło .
C: A . I tak mam go gdzieś .
A: Dobra .
C: Jutro idę na dyskotekę z Tobą . Tylko we dwie . Zrozumiano ?
A: Tak jest - zaczęłyśmy się rzucać poduszkami i śmiać .
 1D: Co tu się dzieje ?
Jak na jakąś komendę rzuciłyśmy poduszki w róg , i ustałyśmy grzecznie.
AiC: Nic.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem . W pewnej chwili weszła pani dyrektor .
D: Powinniście już spać !
Wszy: ...
D: A nie wariować ! Chłopacy marsz do siebie spać ! A wy moje drogie panie posprzątajcie tutaj szybko , i idźcie spać ! Bo dostaniecie nagany !
Wszy: Dobrze .
Chłopacy poszli do Siebie śmiejąc się z nas , a my sprzątałyśmy bałagan .
C: Ok to co ja miałam sprzątnąć , sprzątnęłam . Więc idę się kąpać .
A: Dobra.
Gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam że Anna płacze .
C: Hej co jest ?
A:...
C: Co się stało ?
A:...
C: Co jest ?
A:...
Spojrzałam na zegarek była pierwsza w nocy . Po cichu wyszłam na korytarz i zapukałam do chłopaków , nikt nie otworzył . Pewnie śpią . Otworzyłam drzwi , zapaliłam światło .
Chłopacy: Ej co jest ? O Caroline co się stało .
Pół nagi Niall wstał i podszedł do mnie .
N: co jest ?
C: Harry mógłbyś iść do Anny ?
H: No jasne , już idę .
C: Ok dzięki .
Chłopacy zasnęli , Harry wyszedł a ja stałam z Niallem na środku pokoju , w seksownej piżamce .
C: Mogę na chwile zostać , nie chcę im przeszkadzać ?- zapytałam szeptem.
Wziął mnie na ręce i położył na swoje łóżko .
N: No pewnie , śpij . Jak Harry przyjdzie dam Ci znać ok?
C: Ok
Położyłam się tyłem do Nialla , ten przysunął się bliżej mnie i przytulił . Chciałam powiedzieć żeby przestał , ale było mi dobrze i zasnęłam .
* Następnego dnia .
N: Caroline .
C: Tak ?- powiedziałam zaspanym głosem.
N: Musisz wstawać i iść na zajęcia -
C: A ok już wstaję .
Wstałam z łóżka i ustałam na przeciwko Nialla.
N: Fajna piżamka .
Spojrzałam na swoją piżamę .
C: Oj .
N: Nie oj tylko fajnie .
C: hahah . Dobra idę do siebie .
Dyskretnie weszłam do pokoju . Zobaczyłam śpiącą Ann wtulona w Harrego .
H: Hejj
C: Hej , co jej się stało ?
H: Nie wiem całą noc płakała , dopiero przed chwilą zasnęła.
C: Nic nie mówiła ?
H: Nie . Jak wszedłem usiadłem koło niej , przytuliła się do mnie . Próbowałem się dowiedzieć co jest grane , ona nic nie mówiła tylko płakała.
C: To nie dobrze .
H: No
C: To ja idę się ogarnąć i na zajęcia .
H: Ok. Wczoraj przed przyjściem do nas malowałaś rzęsy ?
C: Hahhahah co ? Nie dlaczego ?
H: Bo masz strasznie długie .
C: Hahahah . Dobra chcesz do łazienki ?
H: Nie .
C: To ja idę .
H: Ok
Weszłam do łazienki , zrobiłam lekki makijaż , ubrałam się i wyszłam Harry i Anna spali . Wzięłam torbę z książkami i poszłam na matematykę . Zajęcia minęły w miarę szybko , gdy weszłam do pokoju numer 86 zobaczyłam wesołą Ann , nie chciałam się pytać czemu płakała .
A: O hej , idę do sklepu bo lodóweczka pusta .
C: Oki.
Zostałam sama , wyjęłam książki , zeszyty . Gdy do pokoju wszedł Louis .
Lo: Hej
C: Hej co tam ?
Lo: Spoko , Niall napisał Ci piosenkę i wysłał mnie z nią do Ciebie .
C: Ok - podał mi kopertę- Dzięki .
Lo: Spoko idę do siebie . Pa.
C: Pa.
Przyjaciel nic więcej, nic więcej, więcej nic
Przyjaciel blisko tak, blisko, daleko zbyt
By znaczyć dla ciebie tyle co dla mnie ty
Co takiego widziałaś w nim
Przyjaciel nic więcej, nic więcej, więcej nic
Przyjaciel blisko tak, blisko, daleko zbyt
By znaczyć dla ciebie tyle co dla mnie ty
Co takiego widziałaś w nim
Kiedyś zobaczysz, kiedyś zrozumiesz
W końcu uwierzysz w nas
To czego szukam było tak blisko
To co tak dobrze znasz
Kiedy zobaczysz, kiedy zrozumiesz
Ja będę czekał tam
Otworzysz oczy, otworzysz serce
Przy tobie będę ja
Kiedy zrozumiesz ja będę czekał tam (Ja będę czekał tam)
Otworzysz serce, (Otworzysz serce)
Przy tobie będę ja. Kocham Cię Niall ♥
Czytając to ciągle się uśmiechałam . Zrozumiał to co czuje w 100 %. Schowałam kopert z zawartością pod poduszkę i wróciłam do nauki .
A: A ty znowu przy książkach ?
C: No
A: A pamiętasz że miałyśmy iść dzisiaj na imprezę ?
C: Tak , ale źle się czuje . Sorki .
A: Spoko . Czyi nie wracasz do domu ?
C: No nie .
A: A ja jadę przyszłam po ciuch , zaraz jadę .
C: A ok .
A: Nie jesteś zła ?
C: Nie no z skąd że ?
A: Kochana jesteś .
C: Hahahah.
A: Dobra ja idę bo mam autobus .
C: Oki papap.
A: Nie zabij się .
C: Ok hahaha.
Anna wyszła a ja siedziałam nad książkami nic nowego . Napisałam do Niall 
- Co robisz ?-
Nie odpisał od razu , dopiero po godzinie .
- Nic , nie chce mi się pisać narka :D-
Ten sms sprawił mi przykrość . Wyłączyłam komórkę , wzięłam mp3 i wyszłam z akademika . Pomimo tego że mam tyko trzy minuty , wyszłam nie chciałam już myśleć ani o Niallu , ani o ojcu , chciałam żeby moje życie się skończyło . Szłam o 22 przez park , było chłodno jednak nie patrzyłam na to . Szłam na mega wysokich szpilkach słuchając Beyonce , Adel , Emeli i Pink , i wiele innych wolnych , smutnych piosenek . Szłam przed siebie bez telefon , pieniędzy , miałam tylko mp3 . Chodziłam już po mieście z dobre cztery godziny , myśląc o swoim życiu . Po co żyje . Około pierwszej w nocy stawiłam się pod akademikiem . Ochroniarze wzięli mnie na dywanik do dyrektorki .
D: Czemu tak późno wracasz ?
C: Yyyy byłam u chorej cioci .
D: Dobrze jest weekend idź do pokoju .
C: Dobrze .
Weszłam do pokoju . Ciuch rzuciłam na sam środek . Ubrałam pidżamę i poszłam spać.
* Następnego dnia .
Wstałam o 15:30 byłam z tego zadowolona . Na łóżku Anny siedzieli chłopacy .
C: Co wy tu robicie ?
H: Od wczoraj nie odbierasz telefonu wracasz o 3  w nocy do akademika , i ty jeszcze się pytasz co tu robimy ?
C: No . Co tu robicie?
HiN: Martwimy się o Ciebie ?
C: Nie wy się nie martwicie , tylko Anna nie mogła się do mnie dodzwonić i kazałam wam poudawać że ktoś się o mnie martwi !
N: Nie prawda !
C: Nie kłamcie przy najmniej .
Wzięłam mega obcisłe ciuchy z mojej szafy , i szpilki . Tak ubrana wyszłam z łazienki wzięłam mp3. Wrzuciłam telefon do torebki i chciałam wyjść . 
Z: Co ty robisz ?
C: Nie widać wychodzę ?
Li: Masz karę !
C: Nie przypominam sobie żeby dyrektorka coś wspominała o jakieś karze . 
N: A ktoś powiedział że dyrektorka daje Ci karę ?
C: Nie ! To kto niby ?
H: My.
C: haha śmieszni jesteście .
N: Zostajesz !
C: Dobrze !
Rzuciłam się na łóżko.
C: Możecie wyjść ?
N: Ale i tak nie wyjdziesz .
Długo leżałam na łóżko w pewnym momencie postanowiłam iść do chłopaków . Gdy wyszłam z pokoju zobaczyłam Niall całującego Ann. Podbiegłam do nich uderzyłam Niall w twarz i z płaczem zaczęłam biec po schodach . 
H: Hej koleżanką , gdzie się wybierasz ?- Złapał mnie w pasie
C: Jak najdalej z stąd !
H: Co się stało ?
C: Niall całował Anne !!
H: Co ??
C: ...- usiadłam na ostatnim schodku i płakałam .
H: Ej wszystko będzie dobrze .
C: Nie będzie .
H: Będzie .
N: Caroline to nie tak jak myślisz ?
C: A jak - wstałam .
N: Spokojnie wytłumaczę Ci wszystko .
C: Nie chcę Cię znać - znowu go uderzyłam pobiegłam do swojego pokoju zamknęłam na klucz , rzuciłam się na łóżko i płakałam .
* Następnego dnia 
Wiedziałam że Anna spędziła noc u chłopaków . Gdy już się obudziłam ktoś dobijał się do drzwi . Był to Harry otworzyłam mu .
H: Jak tam ?
C: Szczerze ?
H: No.
C: Do bani!
H: Chcesz wiedzieć czemu to zrobili ?
C: Nie !
H: Oni całowali się tylko z dwie sekundy , ktooś popchnął Anne na Nialla . 
C: No i ?
H: No i to że dla nich to nie miało znaczenia . Nie wierzysz możemy obejrzeć nagranie z monitoringu .
C: Wierze .
H: Ok , ja lecę na zajęcia .
C: Spoko.
Harry wyszedł . Gdy wyszłam z pokoju , zobaczyłam Nialla z bukietem kwiatów. Totalnie go olałam .
N: Caroline !
C...
N: Caroline wiesz jak bardzo Cię kocham ? Jak mi na Tobie zależy ?
C: Nie wiem , na razie wiem tylko tyle że całowałeś z moją najlepszą przyjaciółką .
N: Kocham Cię - w tym momencie wybiegł przede mnie i uklęknął.
C: Niall ja muszę to wszystko przemyśleć ,poukładać sobie , daj mi czas .
N: Dam Ci tyle czasu ile będziesz potrzebowała , tylko proszę wybacz mi !
C: Zobaczę , narka !
Poszłam na zajęcia , pierwszy był w-f z Anną .
A: Car , to nie tak jak wyglądało !
C: Wiem , słyszałam !
A: Naprawdę ? Nie gniewasz się ?
C: Ann na razie muszę wszystko przemyśleć , poukładać sobie . 
A: Rozumiem siostro .
C: To dobrze.
O 17 skończyłam zajęcia i poszłam do swojego pokoju . Ze swojego pokoju właśnie wychodzi Niall .
N: Caroline wybacz mi !
C: Pamiętasz naszą rozmowę ?
N: Tak , a co ?
C: Powiedziałam daj mi czas , więc mi go daj .
N: Dobrze , ale pamiętaj kocham Cię nad życie .
C: Wezmę to pod uwagę .
Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam Hazza. 
H: Hej.
C: Hejka , Ann za godzinę kończy .
H: Ok dzięki .
C: Spoko .
H: Pamiętaj że Niall Cię kocha.
C: Ok - harry już wyszedł .
O 22:30 byłam już gotowa na następny dzień nauki. Więc poszłam wziąć  relaksującą kąpiel. Moja kąpiel trwała 2 godzinny . Gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam Anne i Nialla z kwiatami równocześnie powtarzając " wybacz nam " ....
C: Wy wiecie co znaczy słowo potrzebuję czasu ?
NiA: Tak
C: No chyba jednak nie .
W tym momencie Niall rzucił kwiaty podszedł do mnie i pocałował mnie . Gdy się całowaliśmy reszta zespołu weszła do pokoju . Zaczęli bić brawo i mówić " OOOOOOOOOOO"
Ja odepchnęłam Nialla i wydarłam się .
C: Wiecie co znaczy słowo potrzebuje czasu ? Wynocha z stąd wszyscy . Smutny , zły Niall wyszedł z pokoju . Reszta mozolnie opuściła pomieszczenie.
* Następnego dnia
Li: Caroline szybko wstawaj !  - krzyczał Liam 
C: Co się stało ? 
Li: Niall próbuje się zabić.
Wstałam wciągnęłam leginsy , i bluze pobiegłam do Nialla.
C: Wyjdźcie z stąd.
Posłuchali mnie .
C: Niall posłuchaj ...
N: Zamknij się !
C: Nie 
Próbowałam coś powiedzieć lecz nie dopuszczał mnie do słowa . Podeszłam do niego złapałam obiema dłońmi jego twarz i powiedziałam :.
C: Kocham Cię , ale całowałeś się z inną . Wiem jak to się stało ale dajcie mi jeden dzień na ułożenie wszystkiego sobie, poukładanie sobie wszystkiego . Dacie mi z 4 godziny na przemyślenie wszystkiego ? Niall objął mnie w tali i powiedział.
 N: Dobrze , będę czekał .- pocałował mnie w policzek .
C: Dziękuje .
N: Jak chcesz to możesz iść nic sobie nie zrobię .

 W odpowiedzi wtuliłam się w niego , a on mocno mnie przytulił.
C: A jak chce to mogę chwile w ciszy posiedzieć z Tobą , poprzytulać się ?
 N: No pewnie
. Pociągnął mnie na łóżko i przytulił. Spędziliśmy w takiej pozycji bez wymienia ani jednego słowo około sześciu godzin
  C: Dobrze ja idę szykować się na zajęcia .
 N: Co ? Jest 15 !
 C: Co ?? Wydawało mi się że minęło z 20 minut
 N: Mi też.
 C: Dziękuje Ci .
 N: Nie masz za co . Wybaczysz mi ?
 C: Tak , ale pod jednym warunkiem . 
N: Jakim ?
 C: Nie będziesz mnie okłamywał , będziesz czuły.
 N: Dobrze , to co wybaczysz ?
 C: Dam Ci później znać bo nie wiem.
 N: Ok - powiedział zawiedzionym głosem.
C: idę po lekcje.
N: Dobrze. Poszłam po lekcje i wróciłam do pokoju . Zastałam Hazza całującego Annę.
C: O jak słodko .
H: hahah hej .
A: hej , czemu cie nie było ?
C: Nie ważne !
A: Czyli nadal zła.
C: No!
H: Ej nie bądź już na nich zła.
C: Harry możemy pogadać na korytarzu .

H: Ok chodź. Jak wyszliśmy powiedziałam.
C: Wczoraj Niall naprawdę martwił się o mnie?
H: Tak.
C: Nie wiem co ja mam zrobić!
H: Kochasz go ?
C: Nie wiem .
H: Nie wiem co Ci poradzić.
C: Ok. Dobra idę lekcje robić.
H: Ok.
O 23 zrobiłam już lekcje. Wzięłam prysznic . Postanowiłam przebrać sobie pościel. Gdy ściągnęłam poduszkę z łóżka zobaczyłam piosenkę napisaną przez Nialla. Z szafy wyjęłam gitarę , zaczęłam grać i śpiewać. Gdy skończyłam odwróciłam się . Zauważyłam chłopaków.
Z: nie mówiłaś że umiesz grać i tak ładnie śpiewać.
C: Oj tam oj tam .
N: ślicznie wyglądasz .
C: dzięki.
A: wybaczyłaś nam ?
C: Tak .
N: Naprawdę ?
C: Tak.
Niall podbiegł do mnie i podniósł , zaczeliśmy się kręcić.
N: Dziękuje.
C: Nie dziękuj ...
H: Jak słodko .

C: Harry !
 Popchnęłam go na Anne . Wylądowali na łóżku całując się.
 CiN: Jak słodziutko.
 Dostałam z poduszki . Zaczęła się jedna wielka bitwa na poduszki. Źle rzuciłam poduszką i trafiłam w żyrandol  W całym akademiku było ciemno .
 C: Niall- krzyknęłam.
 Objął mnie od tyłu .
 N: Tak ?
 Przytuliłam się do niego .
 N: Nie bój się jestem przy Tobie.
 W tej chwili weszła dyrektorka. 
D: Przykro nam , ale do jutra nie pędzie prądu .- jak to powiedziała wyszła.
 C: Niall zostaniesz ze mną?
 O to samo zapytała się Ann Harrego 
. NiH: Dobrze . 
Usiadłam z Niallem na łóżko odwróciłam sie plecami do Harego i ściągnęłam bluzkę by się przebrać w pidżamę. Nie zdążyłam założyć koszulki , poczułam czyjeś ręce na biodrach.
 N: Kocham Cię . - pocałował mnie w szyje . C: Mogę ubrać bluzkę ?
 N: Hahaha tak, ale wolałbym żebyś jej nie zakładała.
 H: Boję się zapytać co wy robicie
 .- Harry wyjął swój telefon i poświecił w naszą stronę. 
N: Ejjjj zboczeeeeńcu!!!
 C: Ale my nic nie robimy tylko siedzimy .
 H: Myślałem że...- Anna pocałowała Hazza. 
C: Mogę się... przytulić?
 N: No pewnie . Poczekaj tylko koszulkę ściągnę.
 Z: Nie zapomnijcie czasem że my też tu jesteśmy.
 Wszyscy zaczaęliśmy się śmiać. Przytuliłam się do nagiego torsu Nialla. Znowu to dziwne uczucie , motylki w brzuchu . W pewnej chwili zasnęłam. Obudziłam się po 45 minutach z krzykiem. 
C: Aaaaaaaaaa!
 N: Hej skarbie co jest ?
 Wszyscy przyczłapali się do mojego łóżka.
 N: Ej słonko co jest ?
 C: Nic zły sen.
 Z: Ale nas wystraszyłaś.
 C: Jesteśmy tu tylko my?
 W tej chwili w łazience coś spadło. 
C: Aaaa- zaczęłam płakać.
 N: Już ciii spokojnie jestem przy Tobie .
 CiA: Boje się.
 Harry przytulił Anne. A mnie Niall. Wszyscy usiedliśmy na moim łóżku.
 N: Nie bój się jestem przy Tobie - objął mnie jeszcze mocniej. 
H: Co tam jest ?
 Li: Nie wiem. 
W tej chwili z łazienki wyszedł Zayn.
 Z: Co się stało czemu krzyczycie ? 
Reszta: Ty debilu.
 Zayn: Aa sorki . 
N: Ej Coroline w porządku ? Jesteś cała blada .
 C: Słabo mi .
. N: Chcesz pić?
 C: Tak . 
Napiłam się wody.
 N: Lepiej ?
 C: Troszeczkę.
 Niall odsunął się ode mnie . Gestem pokazał że mam się wygodnie położyć . Zrobiłam to. Na łóżku leżałam tylko ja i Niall.
 Z: Wezwać lekarza?
 C: Nie zaraz będzie mi lepiej. 
N: Leż spokojnie.
 C: Dobrze a przytulisz mnie ? 
N: Jasne , ale leż spokojnie.
 Wtulona w prawie gołego Nialla zasnęłam .
 * Następnego dnia
 Gdy się obudziłam doznałam szoku . Anna z Harrym spali z głowami zwisającymi nad ziemią. Zayn , Louis ,Liam spali na sobie . Tylko ja z Niallem spaliśmy normalnie. 
N: Nie śpisz już?
 C: Dopiero się obudziłam.
 N: A , jak się czujesz ?
 C: Dobrze . Co oni tak dziwnie śpią ?
 N: Nie wiem , poczekaj chwilkę.
 C: Ok. Niall poszedł do łazienki i wrócił z miską wody. Całą wode wylał na chłopaków.
 Li: Zabije Cię !!
__________________________________________________________
Jak się podoba 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz