środa, 27 marca 2013

Opowiadanie 3/ Ann

Opowiadanie 3
* Z perspektywy Caroline
Budzik zadzwonił o 7;00 . Niechętnie wstałam z łóżka , poszłam pod prysznic . Tym razem wzięłam ciuchy do łazienki o 7:20 byłam gotowa iść na zajęcia . Gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam uśmiechniętą Ann . Anna weszła do łazienki , ja usiadłam na łóżku z książką. Nagle ktoś zapukał do drzwi , podeszłam je otworzyć .
Zobaczyłam Nialla.
N: Hej...
Chciałam zamknąć mu drzwi przed nosem , ale był szybszy . Wszedł do środka , zamknął drzwi , a mnie popchnął na łóżko . Usiadłam ze spuszczoną głową.
N: Ej ...
Nie odpowiedziałam nic Niall usiadł koło mnie.
N: To wczoraj ... Nic się przecież nie stało ... To nie twoja wina...
C: A jakbyś się czuł gdybyś wyszedł z łazienki prawie nagi ,  a ja z Ann stała na środku pokoju ?
N: Byłoby mi głupio , ale zacząłbym się śmiać .
C: A ja tak nie potrafię .
Niall wstał złapał mnie za rękę i pomógł mi wstać .
N: Nic się nie stało z uśmiechem na twarzy ci lepiej .
Przytulił mnie , pewnie by doszło do czegoś więcej . Ale z łazienki wyszła Ann .
A: O hej Niall .
N: Hej .
N: Harry kazał się spytać czy wstałaś .
A: Aha.
N: I kazał Ci przyjść do niego .
A: Oki to ja idę do Harrego , a wy sobie tu siedzicie .
N: OK pa.
N: Proszę Cię nie przejmuj się już .
C: Co Ci tak zależy , żebym się nie przejmowała ?
N:..
C: No czemu ?
N: Bo zależy .
C: Ale czemu .
Niall nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił chciał mnie pocałować , ale do pokoju wbiegła Ann.
A: Sorki zapomniałam kluczyków i torby z książkami .
C: OK
C: Dobra nie będę się już przejmowała - uśmiechnęłam się lekko
N: No od razu lepiej .
C: Nie wiem jak ty , ale ja muszę iść na zajęcia .
N: No a ja zaczynam za godzinę .
C: Ty to masz fajnie , to ja idę .
N: Czekaj .
C: Tak ?
Pocałował mnie w policzek i wyszliśmy . Niall do swojego pokoju , ja na zajęcia . Pierwsza była nie szczęsna matematyka , później angielski , polski , historia , chemia , fizyka , geografia , w-f , religia , muzykę . . Lekcje minęły bez niespodzianek . Tak jak nas uprzedzano od 2 września zaczynają się prawdziwe lekcje , na jutro mam mnóstwo nauki . Odrobienie lekcji zajmie mi z dwie godziny , a nauczenie się z trzy . Czyli podsumowując cały wieczór nad książkami . Gdy wracałam , zobaczyłam Ann całującą się z Harrym . Zdziwiłam się . Z spod numeru 85 wyskoczył Niall i Zayn .
C: Co wy wyprawiacie - zapytałam
W odpowiedzi zostałam oblana wodą .
C: Ej no to nie lany poniedziałek !!
Z: Przepraszam myślałem że to Liam . Chcesz może się przykryć ręcznikiem ?- zapytał niczego nie świadomy .
Miałam łzy w oczach , wyminęłam ich za sobą usłyszałam Nialla krzyczącego na Zayna . Chyba zaczęli się bić . Otworzyłam pokój , rzuciłam klucze na stoliczek nocny , podeszłam do mini lodówki sięgnęłam po sałatkę , gdy już zjadłam zrobiłam sobie cappuccino. Z cappuccino przysiadłam do lekcji , po godzinie zrobiłam dwa zadania . Zostało mi tylko 20 , nie szło mi tak szybko jak zaplanowałam . W pewnej chwili dostałam sms'a od Ann : " Hej jestem u Harrego uczę się z nim "  . Nic nie odpisałam robiłam dalej . Około 20:15 miałam jeszcze 10 zadań do zrobienia . Zrezygnowana podeszłam do lodówki po zimną colę . Gdy nalałam sobie do szklanki , ktoś zapukał . Otworzyłam drzwi .
N: Hej , można ?
C: No wchodź , ale zbytnio nie mam czasu muszę zrobić jeszcze 10 zadań , i nauczyć się na 9 kartkówek .
N: UU co oni w tej szkole chcą zrobić ?
C: Nie wiem , ale jedno wiem na pewno .
N: Co?
C: Że idę dalej robić lekcję .
N: A to idę , nie przeszkadzam - zauważyłam , że posmutniał .
C: Poczekaj ! Jak chcesz to możesz ze mną chwilkę posiedzieć i no nie wiem pomóc ?
N: A nie będę przeszkadzał ?
C: Nie no z skąd ? Siadaj masz tu colę .
Usiadłam na krześle koło Niala .
N: Pomóc ?
C: A chcesz ?
N: No , a czemu  nie ? To może ja zrobię tę 10 zadań , a ty zaczniesz wkuwać ?
C: Na pewno ?
N: Tak .
Siedzieliśmy i się '' uczyliśmy '' .O 24 do pokoju weszła Ann .
A: A wy jeszcze się uczycie ?
C: No.
A: A wiecie że jest już północ ?
CiN: Co ?
A: No.
N: Ja chyba idę do siebie . Dobranoc .
C: Dziękuje za pomoc . - Wstałam i dałam mu buziak w policzek .
N: Nie ma za co . Miłej nocy życzę pa
CiA: PA
A: Chodź spać .
C: Chwilka muszę jeszcze tylko nauczyć się z chemi .
A: OK , to ja idę pod prysznic .
C: Yhy .
Po  45 minutach .
A: Car gaś już światło , chodź spać .
C: Jeszcze 10 minut , chwilka .
A: Szybko .
C: Dobrze .
Mineła kolejna godzina ja jeszcze nad książkami . O 2 poszłam pod prysznic i spać.
* Następnego dnia
Ledwo co wstałam strasznie chciało mi się spać. Było za 10 więc pobiegłam na lekcje .
* Z perspektywy Ann
W połowie w-f Caroline poprosiła trenera o to żeby mogła iść do szatni po picie . Nie pozwolił , za kare miała przebiec 10 okrążeń . Po piątym upadła na ziemie . Wszyscy podbiegliśmy do niej .Zemdlała .Nauczyciel zadzwonił po pogotowie . Caroline w karetce odzyskała przytomność , lekarz powiedział jej że jest przemęczon i odwodniona .
A: Hej możesz wrócić na lekcje ?
C: tak ale muszę dużo pić , co ja mam teraz ?
A: yyy chyba muzyke.
C: o nie mam sprawdzian ja lece papa.
Napisałam do Nialla co się stało
* Z perspektywy Caroline
Pobiegłam na ostatnią lekcje. Szybko mineła .Powoli ruszłam w strone swojego pokoju. Z pokoju wyszedł Zayn .
Z: Hej , przepraszam za wczoraj . Zapomniałem !
C: Oki , spoko.
N: Hej , jak się czjesz ?
C: Już dobrze . Przepraszam , ale mam mnóstwo nauki . Pa .
N: A może jutro pójdziesz ze mną na spacer ?
C: No , a jutro jest weekend ?
N: Tak.
C: To z wielką przyjemnością - podeszłam do niego i pocałowałam w policzek .
Otworzyłam drzwi do pokoju , a tam zobaczyłam krew .
C: aaaaaaaaa- uklęknęłam
Podbiegł do mnie Niall .
N: Co się stało ?
C: Pełno krwi .
N: Louis biegnij po dyrektorkę .
Lo: Oki.
HiA: Co się stało ?
C: Nie wiem jest pełno krwi - powiedziałam przez łzy .
W tej chwili wszyscy usłyszeli czyjś śmiech .
Nieznajomy : Hahhahah.
Z: Co Cię tak bawi ?
Niez: To jest sztuczna krew , hahahah idiotka .
N: Debilu , co ty sobie wyobtażasz ?
Dyrektorka : Co się tutaj dzieje ?
Opowiedzieliśmy jej co się stało.
Dyr: Caroline już dobrze ?
C: Tak.
Dyr: A ty mój drogi , wyletujesz . Dziewczynki przenieście się do sali 86. Dobrze .
Wszy: Dobrze.
Niall: Wszystko w porządku ?
C: Tak, tylko trochę mi słabo.
N: Oprzyj się o mnie .
C: Ok.
Gdy dotarłam do nowego pokoju Niall poszedł po moje rzeczy , ja rzuciłam się na łóżko i zasnęłam.
* Z perspektywy Nialla
Poszedłem po rzeczy Caroline , gdy pakowałem książki wypadł mi zeszyt . W który było napisane : Coś czego nie mogłem rozczytać. Wyrwałem kartkę . I poszedłem do Carolin . Spała. Zostawiłem jej rzeczy w rogu pokoju , poszedłem do siebie .
* Z perspektywy Caroline
*Następnego dnia
Obudziłam się o 11 Anna układała moje rzeczy.
C: Nie musisz .
A: Wiem .
C: Dziękuje .
A: Spoczko , Niall powiedział że raczej nie da rady dzisiaj iść z Tobą na spacer - Miałam łzy w oczach .
C: A ok , to nawet dobrze bo mam dużo nauki - odwróciłam się i poszłam do łazienki.
Gdy wyszłam zobaczyłam Zayna siedzącego na moim łóżku .
C: Hej.
Z: Hej.
C: Co jest ?
Z: Niall się zastanwia czy byś nie została jego dziewczyną.
C: Gdzie jest ?
Z: W pokoju na przeciwko .
C: Poczekasz tu chwile , muszę mu odpowiedzieć .
Z: Ok.
C: Hej Niall.
N: O hejka .
C: Przepraszam , ale nie chcę się wiązać z nikim sławnym , by najmniej na razie . Wiem że z takich związków wynika dużo nie przyjemności . Przepraszam , zostańmy przyjaciółmi.
N: Ok - wstał i mnie przytulił.
C: Idę się uczyć .
N: Ok ,pa.
Weszłam do swojego pokoju Zayna nie było . Włączyła? Eske właśnie leciała piosenka chłopaków. Usiadłam z sokiem pomarańczowym i zakuwałam . Po 4 godzinach stwierdziłam że potrzebuje przerwy . Wstałam i poszłam się przebrać w coś podkreślającego moją figurę. Włosy związałam w luźnego kucyka , lekki makijaż , i wyszłam . Miałam zamiar iść kupić sobie jakieś ciuchy . Pod akademikiem było mnóstwo fanek One Direction. Olałam to włączyłam muzę i szłam . Naj bliżej miałam do H&M . Na wystawie zobaczyłam śliczną kremową sukienkę i czarne buty. Cudo. Poprosiłam sprzedawczyni o mój rozmiar , i poszłam przymierzyć. Stwierdziłam że kupuje . Kupiłam jeszcze spodnie , i koszule. Minęła dopiero godzina ,  ale już byłam zmęczona . Szłam w stronę akademiku. Koło parku jakiś chłopak jadąc na deskorolce buchnął we mnie..
Chł: Przepraszam nie chciałem .
C: Dzięki .
Chł: Nie chciałem , wybacz .
C: Nic się nie stało.
Chł: Wiesz może gdzie jest H&M ?
C: Tak tam potem w prawo i prosto .
Chł: Dzięki .
C: Spoko .
Po 10 minutach weszłam do pokoju . Zobaczyłam Harrego i Ann całujących się .
C: Sorki , już wychodzę .
Rzuciłam torby koło drzwi i poszłam do poju Hazza.
C: Sorki mogę ?
N: Tak , jasne .
C: Dzięki .
N: Co się stało ?
C: Nie nic ,tylko Harry i Ann ... przeszkodziłam im .
N: A
C:No
Nastał moment nie zręcznej ciszy .
C: Przepraszam , ale nie chcę później cierpieć .
N: Rozumiem.
C: Na pewno ?
N: Tak .
Z: Hej !
C: Hej .
Z: Zgaduje , że Ann i Hazz .
C: Dokładnie .
Z: Oni powinni mieć osobny pokój .
C: Dosłownie . Dobra idę ich wygonić .
N: Caroline poczekaj chwileczkę .
C: OK, co ?
N: A możemy być najlepszymi przyjaciółmi i chodzić na spacery ?
C: No pewnie .PA - pocałowałam go  w policzek .
* Z perspektywy Nialla
N: Louis .
Lo: No?
N: Co byś zrobił , gdyby jakaś dziewczyna nie chciała być z Tobą bo jesteś sławny , i nie chce by ktoś ją zranił .
Lo: Zrozumiał ją , i cały czas przy niej był .
N: Dzięki .
Lo: Spoko.
* Z perspektywy Ann
Do pokoju weszła Caroline.
C: Wystarczy tych czułości , chce spać .
HiA: OK
H: PA
CiA: PA
A: Co tam ?
C: Spko , idę się kąpać i spać .
A: Ok
Leżałam na łóżku gdy Hazzuś napisał mi sms'a co powiedziała Caroline Niallowi . Napisałam mu to chyba dobrze ?. I zasnęłam
* Następnego dnia
* Z perspektywy Zayna
N: Chłopaki  czego ja nie mam co zwykły nie sławny chłopak ?
Z: Masz wszystko.
N: To czemu taka ładna dziewczyna mnie nie chce ? - zaczął płakać
Z: Bo wiesz fanki mogą każdy związek zepsuć .
N: To co ja mam zrobić ?
Z: Bądź przy niej jak najczęściej koło niej .
N...
H: Bądź facet i nie płacz .
N: Haha , śmieszne naprawdę . Dobra ja lecę
Z: prawdopodobnie poszedł do Caroline .
* Z perspektywy Caroline
Gdy się obudziłam poczułam że ktoś mnie głaszcze , gwałtownie się odwróciłam zobaczyłam Nialla.
C: Co ty wyprawiasz - wydarłam się
Wstał i zaczął płakać .
C: Hej stój , stój no!!!- rzuciłam się żeby nie wyszedł , przy okazji się wyglebiłam .
N: W porządku ? - powiedział przez łzy
C: Tak , nie płacz proszę Cie . Przestraszyłam się .
N: Jak mam nie płakać?? Najładniejsza dziewczyna na świecie nie chce mnie ! Bo jestem sławny !! - krzyczał
Zaczęłam płakać .
N: Przepraszam ,nie chciałem krzyczeć .
Złapał mnie w pasie i pocałował.
C: Niall nie .
Zamknęłam się w łazience . Po godzinie przyszedł do mnie Zayn .
Z: Możesz z nim pogadać ?
C: A co ?
Z: Siedzi w kącie pokoju i płacze , nikogo nie słucha .
C: Już idę z nim pogadać .
Z: OKI dziękuje . Ej płakałaś !
C: Nie .
Z: Nie kłam ! Czemu ?
C: Idę do Nialla
Z: OK
Weszłam do pokoju chłopaków . Mój wzrok od razu wychwycił płaczącego Nialla
C: Niall na razie nie jestem gotowa na związek z kimś sławnym.
N: A będziesz kiedyś ?
C: Tak , ale na pewno nie teraz .
N: Dobrze , a mogę chociaż się do Ciebie przytulić ?
Przytuliłam go .
C: Idę się uczyć na jutro pa.
N: Pomogę Ci - wstał w ciągu sekundy , chciał mnie złapać za rękę lecz się powstrzymał .
C: Dzięki .-
N: Ślicznie wyglądasz .
C: Dziękuje.
Siedzieliśmy już z godzinę nad książkami , spojrzałam się na Nialla i nie wiem dla czego . Ale go pocałowałam , chciał odwzajemnić pocałunek , lecz mu nie wyszło. Zaczęłam beczeć jak małe dziecko .
C: Nie wiem co się ze mną dzieje , nie wiem czemu to zrobiłam . O boże co się ze mną dziej , nie nie nie !- Mówiłam ledwie zrozumialnie .
N: Hej uspokój się , wszystko dobrze . - złapał mnie od tyłu i przytulił .
C: Przepraszam , powinniśmy przez jakiś czas się nie widywać .
N: Nie ! Nie! Nie ! Proszę tylko nie to Car błagam Cię , proszę Cię
C: Ale ja zachowuje się jak nie ja !!!...- przerwał mi
N: Kocham Cię !
C: Ja Ciebie też . Ale razem nie będziemy , twoje fanki od razu go zniszczą wybacz !
N: Rozumiem Cię !
C: ...
N: Ale to ty teraz mnie pocałowałaś !
C: Wiem , przepraszam ale mój poprzedni związek zostawił za dużo ran !!! Kocham Cię , ale przeszłość nadal boli . Idę spać dobranoc. Wyjdź !
N: PA - powiedział smutny .
* Z perspektywy Nialla
Wszedłem do swojego pokoju wkurzony na maksa opowiedziałem wszystko Ann i chłopakom .
A: Musisz o nią walczyć , ale nie całujcie się . Nawet jeżeli to będzie oznaczało odepchnięcie jej . Bo w końcu Carolina stwierdzi , że nie da rady...- przerwał mi -
N: OK dzięki .
Wyjąłem komórkę i napisałem do Caroline :
- Może zapomnimy już o tym ?
Odpisała :
- No . Przepraszam .
Odpisałem :
- Wiem rozumiem . Dobranoc :*
Nie dostałem żadnej odpowiedzi .
* Z perspektywy Caroline
Czekałam na Ann.
A: Hej nie śpisz ?
C: Nie , musimy pogadać .
A: No dajesz .
C: To wszystko związane z Niallem robię dlatego że mi go szkoda , a on nadal się stara . Co mam zrobić ?
A: Bądźcie na razie przyjaciółmi , może później poczujesz coś do niego więcej .
C: Jesteś boska kobieto .
A: Hahhahah , dzięki . Chodź spać .
C: Ok . Dobranoc .
A: Branoc
C: hahaha.
* Następnego dnia
Wstałam o siódmej i zaczęłam ogarnianie się na zajęcia . Wyszłam z pokoju właśnie w tym samym czasie co Niall .
N: Hej .
C: Hej - myślałam że znowu zacznie mnie podrywać .
Lecz mnie tylko wyprzedził mówiąc ze nie może się spóźnić . Zajęcia minęły szybko . O 18 skończyłam szłam w stronę pokoju numer 86 . Zobaczyłam Nialla .
N: Koniec ?
C: No w końcu ? Słyszałam że jesteś dobry z Wosa .
N: Dobrze słyszałaś .
C: Chcesz mi pomóc ?
N: Ok za godzinę będę u Ciebie .
C:Ok
Weszłam do pokoju szybko robiłam zadania z matmy i udało mi się szczęście  udało mi się je skończyć , za nim Niall przyszedł .Zapukał do drzwi . Otworzyłam .
N: Pomoc przyszła .
C: Ok wchodź - chciałam go pocałować w policzek lecz się odsunął .
N: Więc tak zaraz Ci wytłumaczę - tym razem usiadł jak najdalej ode mnie
C: Ok-
Zaczął mi tłumaczyć . Jak mi wytłumaczył .
C: Zostaniesz jeszcze ?
N: Nie dzięki pójdę już - wyszedł bez słowa pożegnania .
Z lekcjami siedziałam do 10 . Poszłam pod prysznic  i spać .
* Z perspektywy Nialla
Wszyscy mi radzili by troszkę przystopować z Caroline , więc to zrobiłem . Było strasznie trudno .
* Z perspektywy Caroline
Nie mogłam zasnąć , myślałam o dzisiejszym dniu . W pewnej chcwili uświadomiłam sobie coś. Wyjęłam telefon i napisałam :
- Niall możesz przyjść , proszę szybko
Minęła minuta a Niall siedział koło mnie ( bez koszulki ).
C: Mam duży problem .
N: Jaki ? - uśmiechnął się zachęcająco.
C: Co raz bardziej mi na Tobie zależy , ale również się boję .- zaczęłam płakać .
N: Nie płacz , przytul się .
Zrobiłam jak kazał . Wtuliłam się w jego goły tors . Przyznam było troszkę dziwnie , ale i fajnie . Czułam się tak inaczej , nie wiem jak to opisać . Nagle zasnęłam . Rano gdy się obudziłam Nialla już nie było. Może i dobrze . Dzisiaj jest jakieś święto szkoły więc mamy wolne.
A: Ej co jest ?
C: Zaczynam coś czuć do Nialla , ale mój strach jest większy
A: . Napisz mu list , przekaże mu . Na pewno coś zrobi że strach zniknie .
Hej Niall. Kocham Cię , ale mój strach jest większy . Może Ci się to wydać dziwne , ale nie wiesz jak mój były mnie potraktował . Boję się , że jeszcze raz coś tak okrutnego przeżyje .
C: Skończyłam dasz mu ?
A: No pewnie . Idź się ogarnąć , bo wyglądasz jak siedem nieszczęść .
C: I to jest przyjaciółka ?
A: Hahaha . Idę to dać Niallowi
podczas kąpieli słuchałam Beyonce - Best Thing I Never Had itd. Po kąpieli czułam się jakoś inaczej , lżej , odprężona . Zapomniałam o wszystkich kłopotach . Gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam Nialla z kwiatami . Zamurowało mnie :
Po pierwsze miałam tylko luźną koszulkę i majtki
Po drugie stał przede mną najwspanialszy chłopak na świecie .
N: Hej śliczna .
C: Hej śliczny .
Razem : Hahahahaha
N: To dla Ciebie .
C: Przepiękne są te różę ( białe i czerwone )
N: Cieszę się bardzo .
C...
N: Chodź siadaj .
Usiedliśmy na łóżku ja pod kołderką wtulona w Nialla
N: Jak potraktował Cię twój były ?
C: Na moich oczach , w moim domu przespał się z inną laską .
N: Oł . Ja bym tego nie zrobił , wiesz o tym .
C: Niall , jesteś sławny , takich dziewczyn jak ja jest na pęczki !
N: Oj nie . Ty jesteś jedyna na świecie . Najpiękniejsza . Najmądrzejsza . Naj bardziej urocza .
C: Słodki jesteś .
N: Wieem.
C: I skromny .
N: wieem.
C: Ładne kwiatki .
N: Miały byc ładniejsze ale facetka w kwiaciarni zbyt się jarała że to ja jestem w kwiaciarni . Rozumiesz ?
C: Tak.
N: Mam pytanko.
C: Jakie ?
N: Może spróbujemy ... Nie od razu , ale krok po kroku dążyć do tego byśmy byli razem ?
C: Nie wiem , dasz mi chwilkę do zastanowienia się ?
________________________________________________________________
Oj rozpisałam się troszkę . Natchnienie miałam :D Podoba się  ?następne dzisiaj , ale o wiele później .
Podoba się xD <3


3 komentarze:

  1. O jak fajnie :) Dzięki że jest długie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nonono a to Ci dopiero niespodzianka . Super

    OdpowiedzUsuń
  3. Dogerka świetne opowiadanie znaczy się Anna

    OdpowiedzUsuń